Raz tak miałem z kumplem po podtlenku azotu. Najgorsze jest to że na zewnątrz się śmiejesz a w środku narasta stan paniki że to się nigdy nie skończy, łzy płyną jednocześnie ze śmiechu i z przerażenia, a potem te zakwasy wokół klatki piersiowej i żeber.... To nie jest zabawne.
Odpowiedz