Moim zdaniem, to najsłabsza z części, gdzie fabuła RE o zombiakach zdaje się przechodzić bez mała już w bajkowość. Co chwila dynamiczne akcje, no i w porządku, bo jakby nie było, to jest to kino akcji. Szkopuł w tym, że te naćkane akcje jedna po drugiej, to już nie aktorzy, nie sztuka filmowa, co w większości dzieło skomplikowanych programów komputerowych, a co jest wyraźnie widoczne. W efekcie, ten fabularny film przy niewielkich różnicach do złudzenia wydaje się przedstawiać często bez mała, jak taka animowana wersja, lub zrzut z rozgrywki komputerowej. Nie wiele tu brakuje, żeby tak to uznać. A widać to przez cały film, te komputerowe wytwory mające imitować realizm, jednak w takim fatalnym wykonaniu, jakby bez przerwy przechodziło to w kreskówkę. Przy tej części zawsze odnoszę takie wrażenie, jakbym nie oglądał filmu, co kartkował komiks. I jest to bryndza, która nie występuje w żadnej innej filmowej części RE, od najstarszej po najnowszą.
Odpowiedz
anonim112(*.*.116.112) wysłano z m.cda.pl 2025-02-24 16:14:08
[komentarz został usunięty przez autora materiału]
Odpowiedz