Widzisz Gavioto, Sebastian jasno i klarownie przedstawia swoje sprawy, mówi, że nie kocha Lucii, że czuje się z tym źle, ale spełnia swój obowiązek wobec córki Sofii...a ty ukrywasz prawdę, nie mówisz mu, że macie syna, nie mówisz mu, że go kochasz...twoje sygnały do Sebastiana są nieczytelne...co innego mówisz, co innego czujesz....jesteś rozchwiana emocjonalnie...do tego duma przesłania zdrowy rozsądek....dlatego cierpisz i innym zadajesz cierpienie...jesteś niedojrzała...jak zielone jabłuszko...
Odpowiedz
@Danuta_Baranowska2: Bardz się mylisz co do Gavioty to wszystk wina Sebastiana przypomni sobie co było na weselu Ivana po co ją tam zabierał skoro i tak cały czas była sama na dodatek Lusija wciąż się do niego klejił,wyjechał do Novego Yorku i zamieszkał z Lusiją mając dziewczynę gdy pojawił się problem nie poleciał do Columbi wyjaśnić sprawy tylko wyjechał z Lusiją na wekend, gdy Gaviota pojawiła się wNowym Yorku potraktował ją jak dziwkę została sama na ulicy bez niczego, uznał Sofije mimo że nic nie pamiętał z tej nocy, można by jeszcze dużo wymieniać błędów Sebastiana jedynym błędem Gavioty było to że zakochała się w pantoflu,słabym człowieku. Sebastia w pełni zasłużył na taki los, nigdy nie powinien dowiedzieć się o Fernandie. Pamiętaj gdy się kocha to się ufa i walczy o miłość. Niestety to Sebastian jest niedojrzały i brak mu dojrzałości do podejmowania decyzji. Wyrządził Gaviocie wiele zła.
Odpowiedz
Lucia użalasz się do wszystkich nad swoim losem, że Sebastian nie chce być z tobą w bliskich relacjach...narzucałaś mu się, kiedy mówił ci, że kocha inną, mówiłaś, że zrobisz wszystko, aby cię pokochał...szkoda mi Sebastiana...zmarnowałaś mu życie byle wyjść bogato za mąż, spłacić długi tatusia hazardzisty... bardzo nie lubię ciebie...oczekuję, kiedy wyda się sprawa, że Sonia nie jest jego córką...
Odpowiedz